Angielski przez Skype – tak czy nie?

Platforma e-learningowa – zalety i wady e-learningu
10 września 2019
Po co Ci nauczyciel?!
10 września 2019

Najkrótsza odpowiedź na zadane w tytule pytania brzmiałaby: „to zależy, ale z reguły warto spróbować

Lekcje angielskiego za pomocą komunikatorów takich jak Skype są formą synchronicznego uczenia się zdalnie (synchronous learning). Uczysz się skąd chcesz, ale pod kierunkiem nauczyciela/trenera. Dzieli nas odległość – a raczej nie musimy być w tym samym miejscu – ale łączy czas.

Czas to kluczowe słowo przy wyborze nauki online. Z jednej strony oszczędzamy czas, który trzeba poświęcić na dotarcie na lekcję. Z drugiej strony mamy większą elastyczność przy wyborze godzin zajęć: łatwiej wygospodarować czas na zajęcia, gdy nie musisz ruszać się z domu, a do tego można umówić się na godziny rano czy wieczorem, które w tradycyjnej formie nauki nie wchodziłyby w grę.

Zajęcia online są równie skuteczne jak zajęcia tradycyjne. Dobre zajęcia online wykorzystują więcej różnorodnych pomocy multimedialnych, nie tylko w trakcie lekcji, ale i w zadaniach domowych.

Nauka online daje niesamowite możliwości: możesz uczyć się z kimś z drugiego końca Polski czy nawet drugiego końca świata. Dużo łatwiej dotrzeć do najlepszych lektorów. Jeśli w Twojej okolicy nie ma eksperta z danej dziedziny to żaden problem. Teraz cały wirtualny świat stoi przed nami otworem.

Jeden z ucznów tak podsumował zalety nauki na Skypie: „uczysz się w domu i faktycznie nie ma tego stresu, jak zapyta Cię nauczyciel o coś przy całej klasie, a Ty nie potrafisz tego powiedzieć”. Przy nauce online wielu osobom rzeczywiście łatwiej podjąć ryzyko i przełamać opory przed mówieniem. Nie tylko są w sytuacji „jeden na jeden”, ale nawet nie muszą patrzeć na rozmówcę. Nauka przez Skype faktycznie sprzyja nauce mówienia i przełamywania bariery językowej i to nie tylko u osób nieśmiałych.

Część osób – zarówno po stronie lektorów, jak i uczniów – ma jednak opory przed nauką przez Skype. Jest to dla nich „jakaś taka nieprawdziwa nauka”.

Niewątpliwą wadą nauczania online jest upośledzenie kontaktu społecznego. Nie mamy możliwości czytania mowy ciała rozmówcy. Dla wielu osoób nie ma to większego znaczenia, bo nie ma wpływu na przekaz i odbiór kluczowych informacji. Są jednak osoby, którym brak osobistego kontaktu przeszkadza. Z mojego doświadczenia wynika, że częściej przeszkadza kobietom, niż mężczyznom.

Niektórzy obawiają się jakości polaczenia, tego, że będzie słabo słychać, że mogą byc przekłamania wymowy. Jak zawsze, gdy jesteśmy „na łasce” technologii, tak i w przypadku lekcji przez Skype’a nie wszystko mamy pod kontrolą i nie wszystko od nas zależy. Niemniej technologia rzadko nas zawodzi, a słuchawki dodatkowo poprawiają jakość dźwięku.

Nie ma jednej idealnej formy zajęć dla wszystkich. Lekcje przez Skype’a też nie wszystkim będą odpowiadać. Wszystko zależy od indywidualnych upodobań i predyspozycji. W większości przypadków sprawdzają się całkiem nieźle. Są nie mniej skuteczne niż tradycyjne. Ważne, żeby uczyła nas osoba kompetenta. Na zajęcia z kimś, kto „trochę zna angielski” czy z „nativem”, który nie ma pojęcia o uczeniu języka, a do tego posługuje się angielskim odbiegającym dość daleko od standardów szkoda czasu i pieniędzy.